
Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku!
Kwietniowy numer ukazuje się z małym opóźnieniem, ale nie ma co owijać w bawełnę – w marcu przegrywałam walkę z prokrastynacją. Jednak już jestem z pachnącym świeżością wydaniem i przyznaję – mam nadzieję, że choć troszkę tęskniliście 🙂
Kiedy nadchodzą pierwsze, prawdziwie ciepłe dni, większość z nas automatycznie kieruje myśli na południe, w stronę Adriatyku. Ale w tym numerze Magazynu BURA postanowiłam zatrzymać Was w połowie drogi i porwać do miasta leżącego na styku czterech rzek. Do miejsca, w którym jesienną mgłę zamyka się w słoikach, a w bagnistych szuwarach buduje się tętniącą życiem plażę. Witajcie w Karlovcu i jego niezwykłych okolicach!
Na kolejnych stronach poznacie Alfreda Krupę – geniusza z Mikołowa, którego wynalazek zabieramy ze sobą w każdą podróż. Spotkacie Mariję Jambrišak – nauczycielkę, która jako pierwsza w historii zszokowała dziewiętnastowieczne elity, głośno i bezkompromisowo żądając dla kobiet równej płacy. Staniemy u stóp twierdzy Dubovac i zajrzymy do kina XXI wieku.
Opowiem Wam o kaprysie karlovackiego drukarza, który podarował miastu rzeczną riwierę, i o sile wyobraźni, która zamienia lokalne wady w największe atuty. Mamy nadzieję, że po lekturze Wasz następny przystanek w Karlovcu potrwa znacznie dłużej niż tylko na wypicie szybkiej kawy.
Pozostaje mi już tylko życzyć Ci miłej lektury!
